O mnie i o moim Bracie Jacku, za którym tęsknię dziko…
Bo jest w Londynie od lat i tam razem z nim zostawiłam swoją duszy część i to jemu dedykuję utwór Kory.
Dzięki niemu pokochałam Londyn. Pokazał mi jego zakamarki.
Czas odliczam jako święta, nigdy dotąd tego nie znałam.
Czekanie jest najtrudniejszą ze sztuk.
Gdy przylatuje do mnie, to tak właśnie razem kleimy się do siebie jak huba do drzewa.
Bo tak wygląda miłość.
Bo tak wygląda tęsknota.
Bo tak tęsknię, gdy go nie ma.
Bo tak tęskni się za inteligentną głową.
Czekam na niego w święta.
Wraca do mnie.
A gdy nie może, to i tak wie, że jesteśmy razem.
TAK WYGLĄDA CISZA. nasza cisza.
Bardzo mi bez niego trudno.
Bo tak strasznie trudno jest kochać na odległość ….
Stawiam piedestały, jutro będę duża, dzisiaj jestem mała.
