Zimowo w 2025

Wędrując w chłodną sobotę przy -2C – takie oto zastałam obrazy.

Miedzy innymi żurawie (Gruidae), które od lat uwielbiam obserwować. Serce mi się trochę ścisnęło widząc jak żerują w śniegu na ściernisku po kukurydzy. Mam nadzieję, że dzielnie przetrwają zimę, skoro postanowiły zostać.

Mimo wiatru i lekkiego szumu drzew – śnieg sprawiał, że las stawał się jeszcze bardziej zaczarowany i tajemniczy, miejscami mroczny, ale nadal pełen magnetyzmu.

Miejscami spotykałam przemykające sarny, ale nie była to zdecydowanie pogoda na przyglądanie się tropom pozostałych mieszkańców lasu. Wszystko bardzo szybko przykrywała świeża warstwa śniegu.

Śnieżny las jest jak pajęczyna zbudowana z tropów, ścieżek, przejść, obieranych kierunków, jak piękna mapa, która wszystko zdradza.

Gdy nie wieje – nie ma cichszego miejsca na świecie. Uwielbiam go.

Dodaj komentarz